sobota, 5 listopada 2016

SAL "Tea Time" - cz. II


Witam tym razem mam do zaprezentowania imbryczek. To już II etap SAL-u "Tea time" zorganizowanym przez  HAFTY AGATY.
 Nie powiem, że się go łatwo haftowało bo chyba z 4 czy 5 razy się pomyliłam i musiałam pruć. Nie wiem jak Wy, ale jak ja coś pomylę to następuje czarna seria.


Jeszcze bez backsticht - nie wygląda zachęcająco. 


ETAPY
A na koniec MY :) 
***********************************************
Zapraszam do wzięcia udziału w: HAFCIARSKIE WYZNANIA

29 komentarzy:

  1. Sliczny hafcik a synus rosnie jak na drozdzach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten wzór strasznie mi się podoba :) juz nie mogę się doczekać, gdy będę mogła całość na ścianie powiesić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na Twoje hafciki, żałuję że doba ma tylko 24 godziny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Woo ale twój synalek jest już duży pamiętam jak mój brat był bobaskiem i to tak szybko mineło ,ech to najlepsze lata bo wszystkiego się dopiero uczą ,chodzić, skakać i wszystko ich cieszy xD

    OdpowiedzUsuń
  5. To smacznego ! ale jak wolisz słodsze ciasteczka to musisz dodać cukier ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Będziemy miały przepiękny haft!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Synuś skradł całą uwagę - jest przesłodki i ma mega zarażający uśmiech, się cieszę do monitora ;) :P Imbryczek super, ja też zaliczyłam parę pomyłek przy jego haftowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny motyw, jak cukiereczek. Uwielbiam takie słodziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Imbryczek przeuroczy, ale synuś jeszcze bardziej :) M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny haft :) A jaki Julek zadowolony!

    OdpowiedzUsuń
  11. A wiesz, że ja też miałam przy tym imbryku czarną serię pomyłek, no ale w końcu się udało:) Następna filiżanka o niebo łatwiejsza i szybsza:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny czajniczek :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tymi backstichami o wiele lepiej wyglada 😀 Słodziak z twojego synka 😀

    OdpowiedzUsuń
  14. Imbirek rewelacyjny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednak kontury wiele dają, bez nich ten haft byłby nijaki, a tak wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fotka świetna wyglądacie super, do schrupania. Hafcik uroczy , widzę , że nie odpuszczasz , zaczyna podejrzewać że wyszywasz na wykładach pod stołem :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknu imbryczek Ci wyszedł! Ja też mam czasem czarną serię... niestety.... Ale najważniejsze że efekt super! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że wybrnęłaś z pomyłki i imbryczek już jest na kanwie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super imbryczek! dasz radę! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekty Twojego haftowania wyśmienite! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  21. A bo tak to jest: jak się coś psuje, to się psuje. Tak samo jest z haftowaniem - jak idzie dobrze, to krzyżyki same się pojawiają, a jak przyjdzie prucie, to i połowę trzeba wypruć. A imbryczek niezwykle uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Smakowity ten SAL ciasteczko i herbatka aż ślinka leci.A Synuś kokietuje nas tymi słodkimi oczętami.Pozdrowienia dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest ciasteczko, jest herbatka ;) Wpadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Samplerek zapowiada się ciekawie. Sama mam na niego chrapkę, ale to może kiedyś w odległej przyszłości. Wzory SODY są pięknie kolorowe. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny i za każdy komentarz.