wtorek, 9 lutego 2016

Myszka



Jest tak wiosennie, że nabrałam werwy do roboty. Chabry się haftują, jestem na końcówce pierwszego koloru z  tła. Tak pogoda sprzyja, taki przyjemny wiosenny wiaterek, słoneczko, od razu chce się pracować. 
Pierwsza moja taka zabawka, poświęciłam jej jeden dzień. Fajnie się ją szyło, tylko miałam problem z szyciem wszystkiego razem. Julek już zaczął obróbkę, rączki myszki są już tak oślinione, że można by je wykręcić. Co jest najśmieszniejsze, gdy myślałam, że skończyłam, zauważyłam, że nie ma ogona... W nocy, jak Julek zasnął na szybko dorobiłam ogonek. 
Jest to mój trzynasty punkt z LISTY PLANÓW NA 2016 ROK.
Powoli wykonuje podpunkty listy. Mam nadzieje, że wszystko uda mi się zrobić.



Dane techniczne:
  • szyte ręcznie - nićmi lnianymi i bawełnianymi,
  •  materiał w kwiatki - ze starej bluzki,
  • naturalny len - rączki,
  • czerwony len z domieszką - nóżki,
  • różowy kawałek jakieś rozciągającej tkaniny na ogon,
  • 3 guziki - 2 na oczy i jeden większy na ogon,
  • wypełnienie z poduszki,
  • filc,
  • 5 rodzai tasiemek,
  • kokardka






**********************************************************************
Zapraszam do wzięcia udziału w: HAFCIARSKIE WYZNANIA
Dziękuje za odwiedziny i wszystkie komentarze. 
Pozdrawiam serdecznie - Hafciarka. 

2 komentarze:

  1. Cudne to ostatnie zdjęcie Myszki z Julkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas losy nóg myszora podzielają uszy wszystkich królików ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny i za każdy komentarz.